Oboje Emil i Mila otrzymali dyplomy za 1. miejsce za osiągnięcia w nauce w swoich klasach. Dumna mama oczywiście, ale nie chodzi mi o chwalenie się osiągnięciami moich dzieci, ani pokazanie, jaką jestem fantastyczna mamą.
Do tego jeśli wyobrażacie sobie, że moje dzieci grzecznie spędzają czas na nauce… nic bardziej mylnego!
Jak to więc osiągnęliśmy? Jak sprawić, by dzieci chciały nabywać nową wiedzę? Aby same chciały się uczyć? Jak sprawić, aby dzieci lubiły szkołę? …..
Tutaj dzielę się moim przepisem na wybitne dziecko BEZ PRESJI I STRESU.
Odkąd Emiliano był mały, jedną rzecz miałam jasną na temat edukacji, której chciałam dla moich dzieci: chcę edukacji, która NIE ZABIJA WRODZONEJ CIEKAWOŚCI DZIECKA do odkrywania i poznawania świata. Już wtedy wiedziałam (zagłębienie się w Paternidad Efectiva tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że miałam rację), że małe dziecko NIE POWINNO SIEDZIEĆ GRZECZNIE W ŁAWCE.
Oto 4 najważniejsze zasady, aby motywować dziecko do nauki:
1. Uczenie się, eksplorowanie i odkrywanie jest naturą i koniecznością dziecka.
2. Maluch i dziecko w wieku przedszkolnym z natury MUSI SIĘ RUSZAĆ i używać WSZYSTKICH ZMYSŁÓW do poznawania świata.
3. Dziecko uczy się poprzez DOŚWIADCZENIA, a nie oglądanie obrazków i czytanie.
4. Dziecko nauczy się czytać i pisać, kiedy będzie GOTOWE. Aby to zrobić, musi najpierw rozwinąć swoje umiejętności motoryczne duże i małe, najpierw musi rozwinąć połączenia między obiema półkulami, a to poprzez doświadczenia.
4. Dziecko nauczy się czytać i pisać, kiedy będzie GOTOWE. Aby to zrobić, musi najpierw rozwinąć swoje umiejętności motoryczne duże i małe, najpierw musi rozwinąć połączenia między obiema półkulami, a to poprzez doświadczenia.
I tak moje dzieci rozpoczęły swoją drogę edukacji w alternatywnych placówkach oświatowych, pomiędzy pedagogiką Waldorf a Montessori. Nie zawsze było różowo – niektóre z tych projektów oferowały niesamowitą troskę i miłość, ale jednocześnie borykały się ze złym zarządzaniem finansowym i upadały. Jednak my kontynuowaliśmy. Dzieci wracały ze szkoły brudne, często zabłocone, ale szczęśliwe.
Kiedy dotarliśmy do nieco bardziej tradycyjnej szkoły, aczkolwiek wciąż dynamicznej, Emiliano zaskakiwał nauczycielkę, przygotowując w trzeciej klasie projekty na poziomie piątej klasy.
W tym tygodniu Emiliano ukończył 6 klasę (w Meksyku jest to koniec podstawówki) zajmując 1. miejsce w swojej klasie. Jest lubiany i podziwiany przez rówieśników. Nazywają go Lewandowski, bo chłopcy nie przepuszczą żadnej okazji , aby pokopać piłkę, ale Lewandowski ze względu na pochodzenie a nie zdolności piłkarskie mojego syna… Szkoła przyznała Emilowi stypendium, aby mógł dalej się w niej uczyć.
Jestem przekonana, że mój plan, edukacja poza tradycją, postawienie na edukację alternatywną, mimo pewnych wątpliwości członków rodziny, ZADZIAŁAŁ i dziś widzimy tego owoce.
Warto wspomnieć, że moje dzieci mają tę przewagę, że są dwujęzyczne, co rozwija ich mózgi, oraz że podróżują od małego, co rozwija otwartość i elastyczność umysłu oraz ciekawość odkrywania świata, a wiele aspektów mogli poznać i zobaczyć na żywo zamiast w książkach.
Rozumiem, że nie każdy ma dwie ostatnie możliwości, ale wszyscy możemy pozwolić naszym dzieciom odkrywać, brudzić się, wspinać na drzewa, skakać po kałużach, robić eksperymenty, pozwolić im nie siedzieć w miejscu, nie poganiać ich, wybrać system edukacyjny, który wspiera taką pedagogikę, możemy wspierać je w rozwijaniu talentów i pozwolić im być dziećmi.
Co sądzisz o moim przepisie? Czego chcesz od edukacji dla Twoich dzieci?
Zapraszam też do przeczytania o 6 sprawdzonych zasadach, aby dziecko chciało się uczyć oraz obejrzenia wideo na moim kanale YouTube

