Pomimo rozwodu, wciąż uważam, że moim dzieciom trafił się najwspanialszy ojciec na świecie. Podzielę się z wami refleksją kobiety, która na drugiej półkuli poznała inne formy rodzicielstwa, inne sposoby wychowania, inny model rodziny.
Zawsze wierzę, że wszystko dzieje się po coś. Mój związek to lata konfliktów, wzlotów i upadków. Bo bardzo się różnimy, osobowościowo, kulturowo, mentalnie. Ale dzięki tym właśnie różnicom nasze dzieci są jakie są. Są cudowne.
Bo ten doprowadzający mnie do szału (i vice versa) partner jednocześnie jest najbardziej kochającym, oddanym i czułym ojcem jakiego mogłabym sobie wyobrazić. Trafiłam na partnera pochodzącego z rodziny, w której to nie wstyd okazywać uczucia, a objęcia i „kocham cię” są na porządku dziennym.
Mój ojciec był również kochający i oddany, dla rodziny poświęcał wszystko, ale uważał, że „kocham cię” to tylko w amerykańskich filmach… że w życiu to tak nie może być. Wstyd? Bo trzeba być twardym? Taka była Polska mojego dzieciństwa i młodości i wiem, że jeszcze bywa taka…
Pamiętam, jak było mi przykro, kiedy to mówił. Tak bardzo chciałam słyszeć to amerykańskie „kocham cię”, takie po prostu, bez okazji, zamiast dzień dobry czy do dobranoc.
W dorosłym życiu otoczyłam się murem. Terapie i dużo pracy nad sobą…
Dopiero w Meksyku zobaczyłam, że można inaczej, że dzieci nie muszą bać się złego humoru ojca.
Dlatego, choć często narzekamy na obecnego czy byłego partnera/partnerkę, że chce wychowywać inaczej, że się z nami nie zgadza, może rozpieszcza? może jest zbyt surowy/a? może za dużo żartuje? może nie bierze nic poważnie, a może jest zbyt poważny? zbyt wybuchowy? bo może ty jesteś przeciwieństwem, ty jesteś surowa/y lub nie potrafisz wyznaczyć jasnych granic? Wasze dziecko potrzebuje tych przeciwieństw, odmienności, aby zachować równowagę, aby jego dzieciństwo było bogatsze. Aby być tym kim jest.
W jakiej atmosferze wyrastałyby moje dzieci, gdyby ich ojciec był taki jak ja? 

😂😂😂 masakra!


😂😂😂 masakra!Tak więc ja potrzebowałam spotkać właśnie tego ojca dla moich dzieci, aby zmienić bieg wydarzeń, aby zmienić schematy i wzorce z dziadka pradziadka…. Aby „kocham cię” „dziekuję” i „przepraszam” zamieszkały w naszym codziennym słowniku.
A co ty sądzisz o waszym spotkaniu? Jakie byłyby Twoje dzieci, gdyby nie Twój partner/ka? Jaka byłaby Twoja rodzina, gdyby Twój partner/ka był taki jak Ty?

