Większość z nas dała się nabrać lub znalazła usprawiedliwienie w tym, że „to normalne, że dzieci prawie rodzą się z telefonem w ręku, gdyż żyjemy w nowych czasach, czasach technologii”. A do tego „wszystko przez pandemię”. To prawda, technologia jest nieodłącznym elementem naszego życia, ale czy naprawdę jest ona konieczna już on kołyski? Czy naprawdę nie możemy nad nią zapanować? Dziś już ponosimy konsekwencje naszego oślepienia i ignorancji. Niestety tak to nazwę, ignorancją. Specjaliści od dawna ostrzegali przed szkodliwymi skutkami technologii na nas, ale przede wszystkim na nasze dzieci. Nie wierzyliśmy. Dziś toczą się procesy sądowe przeciwko twórcą Facebooka i Tik Toka oskarżając ich o naruszenie praw dziecka, o zagrożenie dla zdrowia psychicznego a nawet życia dzieci i nastolatków. Ale czy to tylko twórcy platform społecznościowych ponoszą odpowiedzialność?
Równowaga jest kluczem
Nie chodzi o to, że jestem przeciwniczką technologii, choć może się wydawać, że mam przestarzałe i skrajne podejście do tego tematu. Ja wiem, że technologia sama w sobie nie jest zła. Technologia może być narzędziem do nauki, kreatywności i rozwoju. Ja sama mieszkam na drugiej półkuli i właśnie dzięki Internetowi mogę utrzymywać kontakt z rodziną, z przyjaciółmi, z wami. Pracuję, uczę się i nieustannie rozwijam wykorzystując do tego technologię. Technologia jest dobra… dopóki to my ją kontrolujemy, a nie ona nas. Najwyższy czas, abyśmy zrozumieli, że technologia, świat internetowej rozrywki to biznes, którego przychody mierzymy w BILIONACH dolarów rocznie! To pieniądze, których wielkie korporacje nie chcą stracić i nieustannie wykorzystują najnowsze badania nad mózgiem i uzależnieniami, w tym inwestując we własne badania, aby nas do siebie przywiązać. Wystarczy spojrzeć na statystyki tutaj: https://www.forbes.com/advisor/business/social-media-statistics/
Nie oczekujmy, że twórcy platform społecznościowych i gier uderzą się w pierś i zamkną swą działalność. To my, konsumenci, my rodzice, musimy wziąć temat w swoje ręce i nauczyć się świadomie zarządzać technologią. Wszystko sprowadza się do równowagi. Naszym celem jako rodziców jest wychowanie dzieci, które potrafią korzystać z technologii w sposób zrównoważony i świadomy, który nie zagraża ich zdrowiu i rozwojowi. No i tu pojawia się problem…
Rodzic jako wzór do naśladowania
Często problemem nie jest tylko czas spędzany przed ekranem przez dzieci, ale również uzależnienie rodziców od technologii. Światowe badania wykazały, że ponad 30% dorosłych użytkowników jest uzależnionych od technologii. Ups… Nasze dzieci uczą się przez obserwację i naśladowanie. Jeśli my, jako rodzice, spędzamy zbyt wiele czasu na naszych urządzeniach, to trudno oczekiwać, że nasze dzieci będą robić inaczej. Dlatego kluczem do sukcesu będzie, abyśmy zwrócili uwagę na nasze własne nawyki i pokazali naszym dzieciom, jak wygląda zdrowa higiena cyfrowa. Spędzajmy czas z dala od ekranów, angażując się w inne formy aktywności. Oczywiście, wymaga to więcej czasu i energii, bo przecież nie ma nic łatwiejszego niż wręczenie dziecku urządzenia do gier i rozrywki cyfrowej. Nie masz czasu na przejażdżkę rowerową? Na gry planszowe czy wspólne czytanie? Spróbuj jeden raz i powiedz mi, jak się poczułaś/eś po kilku godzinnym spacerze w lesie lub weekendzie w naturze? Robisz to dla swego dziecka ale również dla swojego zdrowia i samopoczucia oraz dla więzi między wami.
Pokażmy dzieciom, że życie nie kręci się tylko wokół technologii.
Zasady ekranowe
Wprowadzenie jasnych zasad ekranowych w domu może pomóc w utrzymaniu zdrowej równowagi między czasem przed ekranem a innymi aktywnościami. O zasadach ekranowych pisałam w tym artykule. Zapraszam również do pobrania EBOOKA tutaj. Uwaga: zasady ekranowe muszą mieć zastosowanie wobec wszystkich domowników, również dorosłych. Podkreślę, że często to my dorośli mamy poważny problem z nadużywaniem telefonów i musimy zacząć od siebie.
Ale czy ustalenie zasad, godzin i zakazów wystarczy?
Higiena cyfrowa i wiedza
Przytoczę słowa Dr Mary Sheedy Kurcinka: „Nie chodzi o wychowanie dzieci tak, aby przestrzegały czasu w internecie ustalonego przez dorosłych, ale o wychowanie dzieci, które SAME POTRAFIĄ ograniczać swój czas z ekranem.” Kluczem nie są zasady i zakazy – kluczem będzie higiena cyfrowa, wywodząca się ze świadomości i wiedzy. Dzieci a zwłaszcza nastolatki muszą wiedzieć, jak działają twórcy gier i rozrywki cyfrowej. To może być pomocny argument.
Uczmy siebie i dzieci higieny cyfrowej. Uczmy jakie skutki dla naszego zdrowia fizycznego, psychicznego a także dla naszego bezpieczeństwa niesie ze sobą technologia. Nauczmy dziecko i siebie rozpoznawać sygnały zmęczenia, nauczmy regulowania emocji, planowania czasu, ustalania priorytetów. Nauczmy strzeżenia własnej prywatności. Wspierajmy dziecko we wzmacnianiu poczucia własnej wartości. Dbajmy o szczerą komunikację w rodzinie. To ważne, aby dziecko wiedziało, że może się do ciebie zwrócić w każdej sytuacji.
Od czego zacząć? Jak budować bliskie więzi, komunikację i wysoką samoocenę? Oczywiście z Efektywnym Rodzicielstwem! Sprawdź daty najbliższych warsztatów i kręgów rodziców w zakładce WARSZTATY.
Podsumowanie
Ograniczanie czasu przed ekranem to tylko część większej całości. Chodzi o edukację i higienę cyfrową, o wychowanie dzieci, które są świadome i odpowiedzialne, które potrafią same decydować o swoim czasie z ekranem. Kluczem do sukcesu będzie edukacja i przykład, nie zakazy. W ten sposób przygotujemy je do życia w świecie, gdzie technologia odgrywa coraz większą rolę, ale nie jest jedynym elementem ich codzienności. Oczywiście musimy zacząć od naszych własnych nawyków i od edukacji. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak nadmiar technologii wpływa na rozwój i mózg dziecka i dlaczego ograniczenie jest takie ważne, na początek proponuję ci mini kurs Dziecko i Ekran zawarty na mojej platformie dla rodziców Akademii Efektywnego Rodzica.
Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na ograniczenie czasu przed ekranem u swoich dzieci? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!
Monika Szyszłowska, Coach Rodzicielski

