Ostatnio bombardowały mnie informacje o Chacie GPT, zaproszenia na szkolenia, o tym, że chat GPT to przyszłość biznesu i nasza przyszłość. Odwlekałam, aż w końcu postanowiłam chwycić byka za rogi i dokształcić się o co chodzi…
Chat GPT z jednej strony zafascynował mnie i przed mymi oczami ukazała się wizja, jak chat GPT pomoże mi w tworzeniu materiałów, z drugiej strony… wpadłam w przerażenie.
Chat GPT: Przyjaciel czy wróg?
Kiedy dziecko zadaje pytanie Chatowi GPT, otrzymuje natychmiastową odpowiedź. Ale czy ta natychmiastowość jest zawsze dobra? Czy przypadkiem nie odbieramy dzieciom możliwości zadawania sobie pytań, poszukiwania odpowiedzi, eksperymentowania? Czy narzędzie, które odpowiada na każde pytanie w sekundę, nie sprawia, że dzieci przestają myśleć krytycznie i samodzielnie? Komu będzie się chciało pocić nad wypracowaniem, jeżeli GPT może je za nas napisać? Po co szukać i zapamiętywać informację, jeśli GPT odpowie za jednym kliknięciem?
Czy kreatywność ma przyszłość w erze SI?
Kreatywność to proces, który wymaga czasu, wysiłku i otwartości na błędy. Ale co się dzieje, gdy każde zadanie można uprościć dzięki SI? Czy dzieci przestaną marzyć, tworzyć, wyobrażać sobie rzeczy, które nie istnieją? Czy zamiast rysować, pisać opowiadania, budować zamki z klocków, będą tylko pytać Chata GPT o gotowe rozwiązania? Czy technologia, która ma inspirować, nie staje się narzędziem do tworzenia leniwych umysłów?
Czy dzieci i młodzież stracą motywację do nauki z Chatem GPT?
Motywacja do nauki często bierze się z ciekawości, z chęci zrozumienia świata. Ale co się dzieje, gdy każda trudność jest usuwana jednym kliknięciem? Czy dzieci nadal będą chciały się uczyć, jeśli wiedza jest podana na tacy? Czy może staniemy przed pokoleniem, które nie potrafi docenić wartości trudnej pracy, eksperymentowania i samodzielnego dochodzenia do prawdy?
Jaką rolę odgrywamy my, dorośli?
Czy jako rodzice i nauczyciele nie powinniśmy bardziej krytycznie przyglądać się narzędziom, które oddajemy w ręce naszych dzieci? Czy nie powinniśmy zadawać więcej pytań: Czy to narzędzie rzeczywiście wspiera rozwój mojego dziecka? Czy pomaga mu myśleć samodzielnie? Czy nie staje się tylko wygodnym zastępstwem dla własnej inicjatywy i kreatywności?
Zastanówmy się…
Czy naprawdę chcemy, aby nasze dzieci były uzależnione od maszyn, które myślą za nie? Czy chcemy, aby ich przyszłość była zdominowana przez algorytmy, które eliminują potrzebę kreatywności i samodzielnego myślenia? A może czas zatrzymać się i zastanowić, jaką przyszłość naprawdę chcemy dla naszych dzieci? Tutaj oczywiście pojawia się kolejne pytanie: jakimi alternatywami dla standardowej nauki przy wykorzystaniu technologii dysponujemy? Obserwuj mnie, aby poznać propozycje alternatyw.
Jestem ciekawa waszych przemyśleń i doświadczeń.
Ps. Artykuł stworzony przy pomocy chatu GPT

